Moja ocena sytuacji z meczu Legia - Cracovia
Co się wydarzyło w końcówce meczu Legia - Cracovia chyba każdy już wie.
Rozgorzała dyskusja na różnych forach co do słuszności decyzji arbitra o przyznaniu rzutu wolnego dla Legii. Słychać masę głosów, że to skandal i złodziejstwo, mecz sprzedany… chwila ! Czy można winić sędziego za to że trzyma się przepisów ? Bramkarz na przetrzymanie piłki w rękach ma 6 albo 7 sekund (nie chce mi się teraz dokładnie sprawdzać, a różne głosy różnie mówią). Ile trzymał Cabaj? 13 sekund! Dwukrotnie przekroczył dozwolony czas. Na poniższym filmiku możemy zobaczyć że złapał piłkę w 0:03, a gwizdek sędziego słychać w 0:17.
Gdyby trzymał ją 9-10 sekund to sędzia pewnie i by tego nie odgwizdał, ale Cabaj jest takim człowiekiem że zawsze musi coś ciekawego odstawić. Postanowił sobie chwilę poleżeć, poprawić getry i jeszcze trochę pograć na czas. Większość bramkarzy w takiej sytuacji by rzuciła piłkę na ziemię i czekała z wybiciem, aż nie podbiegnie zawodnik Legii.
Druga sprawa, że Cracovia się doigrała, bo od strzelenia bramki zeczęli perfidnie symulować i grać na czas. Co chwila któryś leżał i się zwijał z bólu przy pierwszym lepszym kontakcie. Liczył ktoś może ile razy w pierwszej połowie lekarze Cracovii byli na boisku? Zwróćcie też uwagę jak podczas wykonywania rzutu wolnego ustawiony jest Cabaj. Chowa się za murem, a gdyby stał jak powinien to pewnie i by to wybronił.
Poza tym sędzia jakby na prawdę chciał pomóc Legii to wcześniej odgwizdałby karny na Mezendze, czy też gwizdałby faule na Manu. Podyktował rzut wolny pośredni, który trudniej wykorzystać niż taki rzut karny. Jakby chciał drukować zrobiłby to wcześniej, a nie w 92 minucie.
Ja przez cały mecz (nie wliczając opisywanej sytuacji) odnosiłem wrażenie, że sędzia gwiżdże obiektywnie, lecz trochę bardziej jest po stronie Cracovii.
A tutaj jeszcze podobna sytuacja z meczu Ligii Mistrzów w 2004r.:
Komentarze (2)
